:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
teraz 3°C
powietrze B. dobre

Prezydent obniżył pensje w miejskich przedszkolach. Dlaczego?

Wydarzenia, Prezydent obniżył pensje miejskich przedszkolach Dlaczego - zdjęcie, fotografia
Paweł Jantura 17/10/2019 10:41

Nauczyciele zatrudnieni w legnickich przedszkolach otrzymali aneksy do swoich umów o pracę, które pozbawiają ich dodatku wychowawczego. W zamian będą otrzymywać dodatek opiekuńczy. Co to dla nich oznacza? Obniżkę wynagrodzenia.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra edukacji narodowej od 1 września br. dodatek dla nauczycieli, którzy są wychowawcami klas wynosi 300 zł. Jednocześnie MEN zdecydował, że dodatek należy się również nauczycielom z przedszkoli, tyle że ustalenie jego wysokości scedował na samorządy.

W Legnicy nauczyciele miejskich przedszkoli dodatek wychowawczy pobierali, mimo że prezydent nie miał obowiązku jego wypłacania. Wynosił on 193,36 zł. Teraz będzie on dodatkiem opiekuńczym, niższym o 43,36 zł. Stawkę na poziomie 150 zł prezydent Tadeusz Krzakowski przeforsował na wrześniowej sesji rady miejskiej. Ta, zanim ją przegłosowała, odrzuciła wniosek radnego Macieja Kupaja o podniesienie dodatku do 300 zł. Tak, by wychowawcy przedszkoli otrzymywali taką samą kwotę co ich koleżanki i koledzy ze szkół.

Prezydent powołał się przy tym na przykład Krakowa, który postanowił płacić przedszkolankom 150 zł. Nie wspomniał jednak np. o Poznaniu. Tam, władza wyszła z założenia, że skoro dodatek dla nauczycieli szkół wzrósł do obowiązkowego 300 zł, to należy go także podnieść dla wychowawców przedszkoli – konkretnie do 225 zł.

Nauczyciele wychowania przedszkolnego w Legnicy są zbulwersowani. Uważają, że prezydent potraktował ich jako „gorszy sort”. Oficjalnie wypowiadać się nie chcą, co jest zrozumiałe – wszak prezydent – znany z tego, że miastem rządzi twardą ręką i sprzeciwów nie zwykł tolerować - jest ich pracodawcą. Decyzję o obniżeniu dodatku krytycznie oceniły oświatowe związki zawodowe – zarówno ZNP, jak i „Solidarność”. Ich opinia nie ma jednak w tym przypadku żadnego znaczenia, poza symbolicznym.

Jak gospodarz miasta tłumaczy obniżenie pensji? W rozmowie z TV Regionalna wyjaśnił, że „praca wychowawców z dziećmi w wieku 3-6 lat to inny kaliber w porównaniu do obowiązków, jakie spoczywają na nauczycielach w szkołach”. Zapewne chodzi też o pieniądze. Dodatki za wychowawstwo finansowane są nie z rządowej subwencji oświatowej, a bezpośrednio z budżetu miasta.

Prezydent obniżył pensje w miejskich przedszkolach. Dlaczego? komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2019-10-17 11:18:18

    Prezydent powinien trochę popracować z 25 dzieci w wieku 3-6 lat. Inny kaliber pracy,nie znaczy gorszy czy łatwiejszy!!!

  • gość 2019-10-17 12:03:26

    Proponuję aby rada miasta obniżyła Pensję Krzakowskiemu.

  • gość 2019-10-17 12:06:25

    25 godzin na dywanie bez przerw między zajęciami, pomoc w toalecie, samoobsłudze, karmieniu, piciu, praca przy stolikach malowanie, rysowanie, wycinanie, klejenie cały czas pilnując czy przypadkiem farby nie zjedzą, pędzelka sobie do oczu nie wsadzą, ubrań nożyczkami nie potną, jednocześnie przy tym podcieranie nosków i ocieranie łez, a na koniec miodzik czyli rodzice. Pewnie że inny kaliber zapraszamy na 5 godzin na dywan

  • Opiekunka przedszkola - niezalogowany 2019-10-17 12:07:39

    To nie jedyna rzecz jaką Pan Prezydent zrobił dla zaoszczędzenia na przedszkolach. Jako OPIEKUNKA PRZEDSZKOLA z wykształceniem pozwalającym na NAUCZANIE dzieci języka angielskiego biegam od grupy do grupy „w ramach swoich godzin” zostawiajac przy tym SWOJĄ GRUPĘ z OPIEKUNKAMI, u których akurat prowadzę zajęcia. Do tej pory były to godziny dodatkowe, ale przecież opiekunki praw nie maja. Dlatego Panie Prezydencie tracę na tym, że mam wyższe wykształcenie od innych? Nie wspomnę już o pozbawieniu dzieci tuniki, bo komu ona potrzebna? OPIEKUNKI zrobią.

  • Gość - niezalogowany 2019-10-17 12:12:29

    Dlaczego inny kaliber? Bo opiekunki nauczyły dzieci korzystać z toalety, chodzić w parach, trzymać nożyczki, pisac i czytac litery i cyfry, podstaw z angielskiego i wielu innych rzeczy. W takim razie dlaczego jako opiekunki nadal mamy obowiązek prowadzenia dokumentacji? Dzienniki, sprawozdania, programy, obserwacje, diagnozy, zebrania z rodzicami, konsultacje? Przecież opiekunki tego nie robią. Jestem bardzo rozczarowana Panem Prezydentem, który wydawałoby się, że z racji zawodu powinien nas rozumieć. Proszę się nie zdziwić jak zaraz wszystkie OPIEKUNKI złożą Pani wizytę, albo zaproszą na tydzień do siebie jako pomoc w OPIECE.

  • gość 2019-10-17 12:20:43

    Treść komentarza...

  • Gość - niezalogowany 2019-10-17 12:23:57

    Panie Prezydencie proponuje zrobić studia z edukacji wczesnoszkolnej i przedszkolnej i języka angielskiego (bo ten już jest wymagany) i zostać opiekunka. Przy okazji polecam w ramach wnikliwej obserwacji i diagnozy przy wykorzystaniu wiedzy zdobytej na studiach wykryć (na miarę własnej wiedzy i możliwości) i skierować do poradni wszystkie dzieci z deficytami bądź trudnościami i opiekować się nimi według zaleceń z poradni, żeby „Wyższy kaliber” miał łatwiej. Przecież to już są nauczyciele. Pozdrawiam kolegę po fachu.

  • przedszkolak - niezalogowany 2019-10-17 12:24:32

    Niedobry Opalony

  • Gość - niezalogowany 2019-10-17 12:29:19

    A rytmiki tez dzieci zostały pozbawione ze względu na „inny kaliber”? Nie wszystko zadzieje się „dla idei”.

  • Gość - niezalogowany 2019-10-17 12:56:27

    Tyle lat kształcenia się, nauczanie dzieci języka angielskiego we wszystkich grupach w ramach pensum godzin, jeżdżenie na wycieczki w godzinach nie płatnych, no i jeszcze studia podyplomowe w weekendy by podnosić swoje kwalifikacje tylko po to by zostać opiekunką oddziału. Jedno słowo ŻENADA.

  • gość 2019-10-17 13:16:46

    Zapraszam pana prezydenta na jedne dzień do przedszkola. Może jak zobaczy jak naprawdę wygląda praca w przedszkolanek.

  • Gość - niezalogowany 2019-10-17 13:36:50

    Dyrektorzy zmuszani są w ramach oszczędności tak organizować pracę, by nie płacić nadgodzin, zatem ułożenie grafiku pracy tak, by rodzic (rano lub po południu) mógł skontaktować się z nauczycielem wychowawcą jest niemal niemożliwe.
    Przepisy określają, iż z grupą przedszkolną może pracować 2 nauczycieli tymczasem np. do grupy dzieci 3 letnich wchodzi ich czasami 5 - ciu!!! Dzieci przeżywają stres, rodzice są zdezorientowani, a nauczyciel również ma utrudniony kontakt z rodzicami. Co w przypadku wychowawczo - dydaktycznej funkcji przedszkola jest dużym problemem.

  • Gość - niezalogowany 2019-10-17 15:23:38

    Zapraszamy do grupy 3latkow w pierwszym tygodniu września. Zobaczymy ile nasz kochany Prezydent wytrzyma. Rozumiem, że podstawę wychowania przedszkolnego także Pan zmieni na podstawę opieki przedszkolnej skoro w Pana oczach jesteśmy opiekunkami???

  • Gość - niezalogowany 2019-10-17 16:04:04

    Panie krzakowski, dlaczego dzieli pan nauczycieli?
    Pani Tamioła, wszystko zależy od punktu siedzenia. Proszę uczniom kazać pisać peany pochwalne na temat prezydenta? A potem te najlepsze publicznie odczytywać?

  • Gość - niezalogowany 2019-10-29 05:44:06

    Pan prezydent rządzi twardą ręką. Hmmm nie zgadzam się. Panie nauczycielki które miały coś do powiedzenia i chciały powiedzieć jak naprawdę wygląda praca w przedszkolu przy dzisiejszych rządach, zostały uciszone i zastraszone. A więc dziekujemy bo prawda boli :)

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama