:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
teraz 3°C
powietrze Dobre

Głęboki oddech Miedzi. Wygrała mecz za „sześć” punktów!

 Piłka nożna, Głęboki oddech Miedzi Wygrała „sześć” punktów! - zdjęcie, fotografia
Paweł Jantura 24/02/2019 17:27

Miedź Legnica pokonała 2:1 Wisłę Płock w meczu 23. kolejki piłkarskiej Lotto Ekstraklasy. Wywalczony w niedzielę komplet punktów może okazać się bezcenny w walce o utrzymanie się w elicie.

Wisła do Legnicy przyjechała poważnie osłabiona. Trener Kibu Vicuna nie mógł bowiem skorzystać z m.in. z Dominika Furmana, Ricardinho i Giorgi Merebaszwiliego. W składzie „Nafciarzy” po raz pierwszy po długiej przerwie pojawił się za to były piłkarz Miedzi Damian Rasak oraz debiutant – 19-letni Litwin Justinas Marazas.

Na koszmarne w wykonaniu swojej drużyny derby, Dominik Nowak zareagował trzema zmianami w składzie. Za Rafała Augustyniaka i Henrika Ojaamę do gry posłał Borję Fernandeza i Mateusza Szczepaniaka. No i do bramki przywrócił dawno nie widzianego w niej Łukasza Sapelę, tym samym sadzając na ławce fatalnego w meczach z Jagiellonią i Zagłębiem Antona Kanibołockiego.

Po raz pierwszy w tym roku Miedź mogła się podobać. Nareszcie miała pomysł w ofensywie, a i w obronie unikała prostych błędów. W 22 min. legniczanie wyprowadzili koronkową kontrę, którą sfinalizował najlepszy w ich szeregach w pierwszej połowie Paweł Zieliński. Miedź prowadziła grę (62 proc. posiadania piłki w pierwszej połowie), sprawiała lepsze wrażenie od apatycznych „Nafciarzy”, ale jak przystało na drużynę mającą drugą, najgorszą obronę w lidze, bramkę stracić musiała.

Tuż przed przerwą piłkę do własnej bramki wpakował Aleksandar Miljković. Serb tym samym popisał się nie lada wyczynem – strzelił swojaki w dwóch kolejnych meczach! Co ciekawe, Wisła cieszyła się z wyrównania po rzucie rożnym. Miedź do tej pory wykonała ich w tym sezonie 115 i po ani jednym nie miała powodów do radości (po niedzielnym meczu licznik bezpłodnych rogów dobił do 117 ). Przed przerwą mieliśmy jeszcze dwie „setki”. Najpierw sytuację sam na sam z Sapelą koncertowo zmarnował Grzegorz Kuświk, a potem podania Miljkovicia na głowę nie wykorzystał Joan Roman.

Miedź dopięła swego w drugiej połowie – znacznie uboższej w sytuacje podbramkowe i piłkarską jakość. Ogromna w tym zasługa Mateusza Szczepaniaka, który w trudnej sytuacji zdołał oddać strzał na bramkę Wisły oraz bramkarza „Nafciarzy” Thomasa Dahnego, który postanowił zostać parodystą. W gola zamieszany był też pechowiec Miljković, który zaliczył asystę. A swoją drogą, to co odstawił Niemiec w Legnicy trudno opisać, to trzeba zobaczyć!

Dzięki zasłużonemu zwycięstwu z Wisłą Miedź odskoczyła od strefy spadkowej na dystans czterech punktów. Tyle wynosi bowiem jej przewaga nad płocką Wisłą. Nad Zagłębiem Sosnowiec aż dziewięć.

Miedź Legnica – Wisła Płock 2:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Zieliński 22, 1:1 Miljković 43 (samob.), 2:1 Szczepaniak 75.

Miedź: Sapela – Miljković, Musa, Bartczak – Zieliński, Borja Fernandez, Santana (90 Augustyniak), Camara – Roman (84 Ojamaa), Forsell (73 Piasecki Ż), Szczepaniak Ż.

Wisła: Dahne – Stefańczyk, Łasicki Ż, Uryga Ż, Cabezali – Sielewski Ż (71 Borysiuk), Rasak – Marazas (46 Łukowski), Stilić (66 Zawada), Varela – Kuświk.

Głęboki oddech Miedzi. Wygrała mecz za „sześć” punktów! komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama