:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
teraz 3°C
powietrze Umiarkowane

Policjanci uratowali kierowcę z płonącego auta. Były łzy i podziękowania

Wydarzenia, Policjanci uratowali kierowcę płonącego Były podziękowania - zdjęcie, fotografia
DAMI TV 07/08/2019 18:39

Rodzina kierowcy, którego w piątek z płonącego auta na autostradzie uratowali legniccy policjanci przyjechała do Legnicy, by osobiście podziękować funkcjonariuszom. Żona poszkodowanego, rodzice i jego dzieci przywieźli kwiaty, mnóstwo wzruszeń, podziękowań i łez radości. 

W legnickiej komendzie policji w środę 7 sierpnia było bardzo wzruszająco. Do funkcjonariuszy, którzy 2 sierpnia wydostali z płonącego auta nieprzytomnego kierowcę przybyła rodzina poszkodowanego. 


 - Nasza wizyta tutaj wynika z  potrzeby serca, by spotkać tych ludzi, którzy uratowali naszego syna.  Policja znalazła się tam dzięki opatrzności. Samochód, którym jechał nasz syn zapalił się. Był napędzany gazem. Było duże niebezpieczeństwo wybuchu. Gdyby nie natychmiastowa pomoc policji, to nasz syn nie żyłby, bo to auto później wybuchło - mówił Marek Machał, ojciec poszkodowanego.

 - Dziękujemy wam wszystkim za tę ogromną pomoc, dzięki której mój mąż może być z nami. Chcemy też podziękować tym anonimowym kierowcom, którzy wykazali się siłą przy pomocy. Wiemy, że jeden został poparzony w tej akcji. Bardzo mu dziękujemy -   dodawały płacząc, żona poszkodowanego Emilia Majewska - Machał i matka Bogumiła Machał uratowanego mężczyzny. 

Policjanci, którzy brali udział w bezpośredniej pomocy mężczyźnie to sierżant Jowita Machar, wydział patrolowo – interwencyjny i  st. sierżant Łukasz Brzumowski z Komendy Miejskiej Policji  w Legnicy. To oni wspólnie z kierowcami, którzy zatrzymali się przy wypadku ryzykowali życie, by ratować nieprzytomnego kierowcę.

-  Wybuchy z auta, jakie do mnie dochodziły sprawiły, że musiałam pomóc koledze, bo najbardziej bałam się o mojego partnera. Kiedy zbiegłam to zobaczyłam  co się dzieje, że człowiek jest wyciągany z płonącego auta i walczy o życie. To jest nie do opisania - mówiła Jowita Machar – Człowiek nie myśli wtedy o sobie, ale o tym, by jak najszybciej pomóc temu, kto tego potrzebuje. - dodawała legnicka policjantka, która sama 3 lata temu straciła w podobnej sytuacji męża, ale jemu wtedy nikt nie pomógł.

-  Jadąc niedaleko autostrady dostrzegliśmy płonące pojazdy. Trzeba było po prostu zareagować. Podbiegł do mnie mężczyzna, który krzyczał, że w samochodach mogą być ludzie. Na szczęście byli inni świadkowie zdarzenia, którzy już zaczęli podejmować czynności wydostania ludzi. Wyciągneliśmy poszkodowanego na bezpieczną odległość. Udzieliliśmy pierwszej pomocy. - mówił  st. sierż. Łukasz Brzumowski, który ryzykował życie przy płonącym aucie. - Im dłużej człowiek, by się zastanawiał i myślał, mogłoby dojść do tragedii. - dodawał policjant.

Nieoceniony jest fakt, że kierowcy na autostradzie zachowali się doskonale. Korytarz życia pozwolił pomocy medycznej dojechać na miejsce zdarzenia w kilka minut.

 - Trasa była bez zarzutu. Kierowcy zachowali się bardzo dobrze. Korytarz życia był zrobiony wręcz idealnie. Dla kierowcy karetki to bardzo ważne, bo wieziemy pomoc. Zdarza się, że często nie możemy dojechać na miejsce, bo kierowcy nie myślą. Tym razem było idealnie. - mówił Michał Woltman, ratownik medyczny i kierowca, który dojechał wówczas na miejsce zdarzenia i jak podkreślał, poszkodowany już wówczas był odpowiednio zabezpieczony przez policjantów i przytomny. 
 

Policjanci uratowali kierowcę z płonącego auta. Były łzy i podziękowania komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama