:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
teraz -3°C
powietrze B. dobre
Wydarzenia, miejska zadecyduje etacie wiceprzewodniczącego Laszczyńskiego - zdjęcie, fotografia
Paweł Jantura 18/11/2019 14:58

Do rady miejskiej wpłynęło pismo z Pol-Miedź Trans ws. udzielenia zgody na zwolnienie z pracy Łukasza Laszczyńskiego. W KGHM-owskiej spółce wiceprzewodniczący rady jest zatrudniony na stanowisku kierownika biura rozwoju.

Kłopoty Łukasza Laszczyńskiego w pracy to pokłosie przewrotu w legnickich strukturach Prawa i Sprawiedliwości. Poszło o współpracę w radzie miejskiej z Platformą Obywatelską. W maju br. partia Laszczyńskiego zawiesiła w prawach członka, a w sierpniu wyrzuciła. Za wymierzoną w prezydenta Tadeusza Krzakowskiego „koalicję” z PO zapłaciła również posłanka Ewa Szymańska, która została przez zarząd okręgowy odsunięta od kierowania legnickimi strukturami PiS.

Osobą numer 1 w legnickim PiS jest od tej pory były miejski radny, Zbigniew Bytnar, który piastuje funkcję „komisarza”. Co ciekawe, jego nazwisko jest jednym z dwóch, jakie widnieje na piśmie z Pol-Miedź Trans (podpisał je również prezes Stanisław Bazak). Bytnar jest bowiem członkiem zarządu tej spółki.

Dlaczego w Pol-Miedź Trans nie ma już miejsca dla wiceszefa rady miejskiej? Formalnie, sprawa oczywiście nie ma nic wspólnego z polityką. Z wniosku wynika bowiem, że chodzi głównie o zmiany organizacyjne, które polegają m.in. na likwidacji zajmowanego przez Laszczyńskiego stanowiska. Niezależnie od tego, przełożeni zarzucają Laszczyńskiemu „lekceważący stosunek do pracy polegający na notorycznym i uporczywym naruszaniu norm czasu pracy”.

Jak zachowa się rada miejska ws. Laszczyńskiego? Nie wiadomo. W przeszłości jednak, bez względu na polityczny rozkład sił, radni w takich sprawach imponowali solidarnością i zgody na zwolnienie nie wyrażali. W minionych kadencjach tak było w przypadku głosowań nad pozbawieniem etatów dwójki obecnych posłów: zajmującej stanowisko wicedyrektor Huty Miedzi Legnica Ewy Szymańskiej i wykładowcy na PWSZ Roberta Kropiwnickiego.

Ostatnie głosowanie ws. udzielenia zgody na zwolnienie radnego miało miejsce 10 lat temu i dotyczyło Jana Kurowskiego, wówczas radnego PiS i pracownika biura zarządu KGHM Polska Miedź. W historii legnickiego samorządu rada miejska swojego członka na bezrobocie „wysłała” tylko raz. Dotknęło to prawicowego radnego, pracownika MOPS-u Dariusza Grześkowiaka. To jednak stare dzieje, bo wówczas Legnicą rządził jeszcze prezydent Ryszard Kurek.

FOT. ANDRZEJ TRZECIAK

Rada miejska zadecyduje o etacie wiceprzewodniczącego Laszczyńskiego komentarze opinie

  • gość 2019-11-18 21:26:37

    To nie takie stare dzieje. Wówczas rada miejska była zdominowana przez SLD i Unię Demokratyczną, a Grześkowiak był z KPN. Komuna nie patyczkowała się. Nie miało znaczenia, że Grześkowiak był inwalidą z bardzo osłabionym wzrokiem. Co się zmieniło? Ano niewiele albo nic. Dzisiaj rządzi następca Kurka namaszczony jeszcze przez poseł Kowalską, a w radzie miejskiej większość radnych Krzakowskiego, który wstydliwie, od lat nie afiszuje się legitymacją partyjną SLD. A trudne sprawy z nieposłusznymi radnymi załatwiane są rękami napalonych na koalicję z Krzakowskim.

  • gość 2019-11-19 17:46:27

    Czy takie decyzje zarządu spółki są zgodne z Kodeksem Etycznym KGHM?

  • gość 2019-11-19 22:15:28

    Partyjny komisarz obsadzony w roli prezesa spółki zwalniania pracownika, który będąc radnym jest odporny na partyjne polecenia komisarza. Sprawa nie ma nic wspólnego z polityką - twierdzi autor publikacji.Pogratulować logiki. Sprawa tymczasem jest czysto polityczna, w najgorszym marksistowskim wydaniu.

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama