:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
teraz 5°C
powietrze Dobre

Rockowymi brzmieniami walczyli z chorobą legendy legnickiej sceny muzycznej

Muzyka Koncerty, Rockowymi brzmieniami walczyli chorobą legendy legnickiej sceny muzycznej - zdjęcie, fotografia
Dawid Stefanik 09/11/2019 20:56

W piątek w klubie Spiżarnia kilka formacji rockowych zagrało aby wesprzeć w walce z ciężką chorobą nowotworową Stasiastego (Stanisława Delimate), muzyka będącego legendą lokalnej sceny muzycznej. Stasiasty zrobił publiczności wielką niespodziankę i osobiście pojawił się na deskach Spiżarni i stanął za mikrofonem Zielonego Groszak. Stanisław Delimata udzielił nam także wywiadu, w którym mówił o tym, co w życiu jest dla niego najważniejsze.

Na tę chwilę fani i przyjaciele Stasiastego czekali długo z nadzieją w sercach. Stanisław Delimata wszedł na scenę i zaśpiewał kilka utworów ze swoim reggae składem Zielony Groszek, prezentując na koniec świeży utwór nad którym chce pracować w przyszłości jak tylko będzie mógł wziąć do rąk swoją ukochaną gitarę. Muzyk bowiem walczy z ciężką chorobą nowotworową, która go sparaliżowała, odbierając to co dla niego było całym życiem zawodowym i wielką miłością zarazem - muzykę i teatr lalek.

W ciężkiej chwili nie zawiedli przyjaciele, koledzy z branży artystycznej oraz pokolenia słuchaczy, którzy wychowali się na jego muzyce. Był to już drugi koncert charytatywny, którym chcieli przekazać Stasiatemu dużo dobrej energii i pomóc uzbierać pieniądze na leczenie. Nie zabrakło więc licznych fantów związanych z muzyką jak książki, koszulki, plakaty czy płyty nadsyłanych z całej Polski oraz gadżetów osobistych jak glany czy skórzana kurtka z książką "Ocalony. Ćpunk w kościele" od Koguta. 

Z lokalnych formacji zagrali dla Stasiastego Diler - music band, Royal Beggars, Metalion. Na scenie pojawiła się też Maria Nefelii z wokalistą Kogutem na czele, czyli reaktywowany okolicznościowo skład z którym Stasiasty zdobył główną nagrodę publiczności na kultowym festiwalu w Jarocinie w 1990 r. "Maryśka" zagrała swoje największe hity m.in. "Pijany tato" i "Boicie się walczyć", ale także sięgnęła do twórczości "Groszka" dedykując Stasiastemu "Granaty". Koncert zwieńczył występ jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich zespołów rockowo-punkowych GaGa Zielone Żabki.

***

Chciałbyś coś powiedzieć, dla tych wszystkich ludzi, którzy tobie pomogli, przyszli koncerty?

- Jestem niebywale zaskoczony, jest mi bardzo miło, czuje się z tym lepiej w tych ciężkich chwilach.

Bałeś się, że ludzie o Tobie zapomnieli. Dziś widzisz, że się myliłeś?

Na szczęście.

Mówiłeś, że choroba zmieniła Twoją perspektywę spostrzegania świata, inaczej widzisz i oceniasz pewne rzeczy w życiu. Teraz z dystansu, jak się na to patrzysz.  Powiedz, co najważniejszego zrobiłeś w życiu, do czego najchętniej wracasz pamięcią, co najbardziej kochasz?

Jestem zadowolony z tego, że udało mi się troszeczkę rozruszać to miasto jak chodzi o zespoły. Częściowo spełniłem swoje marzenie o stworzeniu takiego scalonego środowiska muzycznego, takiego zjednoczonego. Następnie udało się je  powiększyć nie tylko o muzyków, ale także o innych artystów czy animatorów działające w kulturze jak LAiK. Chodzi o to, aby te miasto żyło, miało swoją kulturę, nie było takie robotnicze.

Marzenia na przyszłość?

Wyzdrowieć.

A jak już odzyskasz siły?

Chciałbym wrócić do grania. Będzie to już troszeczkę inaczej wyglądało, ta choroba na pewno dała mi też inne spojrzenie na muzykę, na to co grałem wcześniej, poszerzyła horyzonty. Nigdy nie były one takie wąskie, ale doszło wiele nowych elementów stricte życiowych. Chciałbym przekazać jeszcze wiele ważnych i wartościowych rzeczy. Wiele moich słuchaczy też wie, że nie tylko w słowach ale w muzyce zawieram wiele rzeczy, często improwizuję, wymyślam na scenie. Co jeszcze chciałbym zrobić z życiu? Tego nie wiem. To wszytko przede mną. Na razie muszę wrócić do zdrowia, uruchomić ręce, poprawić statyczność organizmu i będzie dobrze. Jestem zadowolony. Ludzie chodzą na koncerty, młodzi grają, LAiK funkcjonuje - wszytko gra, wszytko idzie do przodu.

Wiele się udało właśnie dzięki Tobie. Pamiętasz jak był początek naszej współpracy? Co mówiłeś o tym?

Pamiętam...Że się nie uda. Dobrze, że się myliłem.

Ale pomogłeś.

Miałem nadzieję, że jednak może to zaskoczyć. Zawsze należy pomagać komuś, kto próbuje coś zrobić fajnego i chce działać. Trzeba być otwartym w takich sytuacjach.

***

8 listopada miał miejsce już drugi koncert charytatywny dla Stasiastego. Jego organizacji podjęło się Legnickie Centrum Kultury z Pawłem Jurczykiem na czele. Pierwszy koncert został stworzony 20 września przez Legnica Aktywnie i Kreatywnie.

Fot. Andrzej Trzeciak

FOT. ANDRZEJ TRZECIAK

Rockowymi brzmieniami walczyli z chorobą legendy legnickiej sceny muzycznej komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama